Prawidłowe wprowadzenie do tematu nie było możliwe bez skrótowego przynajmniej zarysowania historii Strumienia, dawniej nazywanego Schwarzwasser, położonego przez wiele dziesięcioleci tuż przy granicy austriacko-pruskiej. To tutaj urodziła się i dorastała mała Anna. Gdy jako dziecko przechadzała się, przeważnie boso, po błotnistych i pełnych kałuż strumieńskich ulicach, w tym samym czasie jej przyszły mąż, Alexander, dorastał w okazałym zamku opodal Salzburga. Przygotowywano go do światowej kariery. Byli sobie przeznaczeni. Jak później po latach Alexander wspomniał, co trudno racjonalnie wyjaśnić, Anna zawsze była w jego sercu, na długo przed tym, zanim ją poznał.
Nad pięknym modrym Dunajem, czyli w stolicy habsburskiej dynastii, w Wiedniu, rozpoczyna się druga część niezwykłej historii. To tam znalazła się Anna. Od razu pokochała Wiedeń, tam spędziła resztę swojego życia. Choć była „wielką panią” nie zapomniała o swoim dzieciństwie, rodzinnym miasteczku i śląskich korzeniach. Tęsknota za Strumieniem zagłuszała jej codzienne myśli. To wyzwoliło niezwykłą inicjatywę. W pobliżu miejsca, które w okresie dzieciństwa odwiedzała niemal każdego dnia, najczęściej idąc po wodę do Młynówki, zostawiła swoisty dar, Dom Ubogich, stanowiący dziedzictwo tamtych, wcale nie tak odległych czasów.




